Każdy z nas chyba zauważa, jak szeroko pojęte media codziennie zalewają nas zbędnymi informacjami i reklamami . Na ulicy widzimy mnóstwo billbordów, plakatów, citylightów i różnego rodzaju śmieciowych banerów, które niszczą nasz krajobraz i architekturę. Oglądając telewizję też zauważam napływ coraz to większej ilości reklam, które raczej nie są tak skuteczne jak kiedyś i nic pożytecznego nie wnoszą do naszego życia, a reklamodawcy wydają setki tysięcy złotych nie wiedząc jakie efekty przyniesie dana kampania.

reklamaTrzeba otwarcie powiedzieć, że dzisiaj ciężko o unikalne i mądre przekazy, które wywołują w nas pozytywne emocje i dzięki którym zyskujemy pewną wartość. Wielu z nas pewnie buntuje się przeciwko narzucanym nam przekazom poprzez na przykład wyłączenie danego kanału telewizyjnego, gdzie emitowana jest reklama lub unikamy po prostu kupowania reklamowanych produktów, gdyż jak zapewne wielu z nas wie, to właśnie my – konsumenci musimy zapłacić za tę reklamę, co czasem nie jest tożsame z jakością danego produktu/ usługi. W dobie mediów społecznościowych, producenci i marketerzy powinni wiedzieć, że współczesny konsument jest bardzo świadomy i wyedukowany. Dzisiejszy konsument nie tylko jest aktywnym uczestnikiem dialogu (z firmą, producentem), ale także potrafi zainicjować ten dialog i wpływać na jego przebieg. Słuszne jest zatem nazwanie takiego konsumenta – prosumentem. Dla zainteresowanych, o prosumcji po raz pierwszy powiedział już bardzo dawano temu Alvin Toffler w swojej książce „Trzecia fala” , gdzie słusznie zauważył, że cywilizacja trzeciej fali, czyli współczesny świat zaczyna zmniejszać tradycyjną przepaść między producentami i konsumentami, dając początek gospodarce „prosumentów”.

Wracając do tematu niniejszego artykułu, wielu z nas zauważa, że w internecie mamy dziś do czynienia z nadmiarem irytujących i śmieciowych przekazów, które zaburzają nasze myślenie – przede wszystkim koncentrację i chęć działania. Trzeba otwarcie powiedzieć, że stosunkowo nowa branża SEO jest jednym z wielu sprawców mocno współtworzących ten cały śmietnik. Dzisiaj niestety zamiast skupić się na czymś pożytecznym, przykładowo na wartościowym artykule, natrafiamy na bełkot, który w dodatku jest skopiowany z innej strony, na której umieszczone treści też nie powalają na kolana…Dotyczy to również wielkich serwisów informacyjnych, do których treści tworzą osoby, często studenci ( bo taniej), nie do końca rozumiejący tematykę, o której piszą. Wszystko po to, aby przyciągnąć użytkownika, by być na bieżąco i robić to małym kosztem, no i zarabiając na tym krocie z reklam.

Oczywiście zgodzę się z tym, iż aby strona funkcjonowała i nie ponosiła żadnych strat, potrzebne jest jakieś źródło, które będzie ją utrzymywać – emisja reklamy to jeden ze sposobów na zarobek – pod warunkiem, że twój serwis odwiedza tysiące unikalnych użytkowników. Problem jest w tym, że większość osób zaczyna swoją przygodę z biznesem internetowym od tworzenia reklam, dodawaniem sztucznej, mało wartościowej treści, a potem uzmysławiając sobie, że to nie przynosi efektu, szukają sposobu aby przyciągnąć nowych czytelników – nie odwrotnie.

Mam wrażenie, że ludziom się często wydaje, że osiągną coś z niczego, nie podejmując żadnego wysiłku. Żyjemy w społeczeństwie informacyjnym, w społeczeństwie całkowicie zdominowanym przez nowe technologie, które robią wiele rzeczy za nas. Studenci często idą na łatwiznę, czy to w domu, czy to w szkole – byleby przykombinować i mieć przy tym jak największe zyski. Zamiast postarać się pójść do biblioteki po wartościowe materiały do pracy, ci wolą – bo łatwiej- przekopiować z kilku serwisów treści, przeredagować je i gotowe. Lepiej przecież zaoszczędzić trochę czasu i zająć się czymś pożytecznym, jak np. odwiedzeniem jakiegoś serwisu społecznościowego. Po co też wysilać się z gotowaniem, kupowaniem świeżyć produktów w sklepie, jak przecież są gotowce, podane na tacy – wystarczy tylko odgrzać.

jakniezwariowacMożna te wszystkie rzeczy wytykać młodym ludziom, ale to nie oni do końca są winni. Mam wrażenie, że zalani tak dużą ilością informacji i pogoniom za materialnymi rzeczami, w konsekwencji jesteśmy tak rozproszeni, że nie wiemy co jest dobre, a co złe. Nie wiemy co robić, a czego nie robić w życiu. Studiować, czy nie studiować? Tracimy tygodniowo wiele godzin i energii na czymś co rozprasza naszą energię – Internet, radio, telewizja, opinie innych ludzi etc.. Może warto zacząć od postanowień, celów i zastanowić się nad tym co zrobić, aby zmienić swój tryb życia? Zastanowić się nad rzeczami, które źle na nas wpływają? Może warto zacząć po prostu od zadawana sobie pytań, a potem znaleźć na nie odpowiedź.

Co zrobić, by nie zwariować w tym skonsumpcjonowanym świecie i nadal być sobą?

Przede wszystkim zacznij od tych rzeczy:

1.Zrezygnuj z telewizji!
Telewizja to największy rozpraszacz w naszym życiu
2Ogranicz korzystanie z Internetu
Filtruj dobrze wiadomości! – odrzuć zbędne serwisy, strony, które nic pożytecznego ani pozytywnego nie wnoszą do twojego życia. Zamiast czytać bzdurne artykuły, wybieraj, lajków serwisy, które tworzone są z pasją, i które wnoszą nową wiedzę do twojego życia.
3.Ogranicz korzystanie z portali społecznościowych
Wystarczy pół godziny dziennie – nie musisz wiedzieć przecież co się dzieje u reszty świata. Po co ci zbędne porównania i informacje, które rozpraszają twoją motywację do działania
Wykorzystuj Internet tylko do pozyskiwania unikalnej wiedzy, do tworzenia twojego biznesu i tworzenia twojej lepszej przyszłości.
3.Nie słuchaj negatywnych opinii innych – unikaj negatywnych ludzi, pesymistycznie patrzących na świat. Otaczaj się tylko takimi, którzy cię wspierają, pozytywnie nastrajają, którzy ci dobrze życzą w życiu.

Jak już uda ci się zrealizować te rzeczy….

Po prostu działaj! Ciężko pracuj! Rób to co najbardziej lubisz robić, co pozwoli ci się realizować i co przyniesie ci w przyszłości dochód. Nigdy nie jest za późno! Nie poddawaj się, nawet jeśli nie będzie ci nic wychodzić na początku. Pamiętaj, Edison zanim wynalazł żarówkę, podjął 10 000 prób. Donald Trump powiedział kiedyś: „Im ciężej pracowałem, tym miałem więcej szczęścia”. Czyli ciężka praca jest szczęściem, do którego każdy ma dostęp – wystarczy tylko podjąć działanie.

Pamiętaj! Nie mów nikomu co masz zamiar zrobić, osiągnąć – zaskocz ich! Nie potrzebujesz presji, zazdrości, zbędnych komentarzy. Jeżeli wierzysz w to co robisz, po prostu to rób, nie oglądając się na nikogo! Wierzę, że potrafisz!

Jeżeli ciężko ci zacząć działać i nie możesz znaleźć motywacji do działania, koniecznie przeczytaj ten artykuł >> Jak zmotywować się do działania?

Categories: ARTYKUŁY, LIFESTYLE

Dodaj komentarz


  • Blogroll

  • Archiwa

  • x